Lidia BajkowskaLitery Muzyki: siedem nutsiedem liter muzyki

Analfabeta, to człowiek nieumiejący czytać i pisać…. Analfabeta muzyczny, to człowiek, który nie zna zapisu nutowego a tym samym nie jest w stanie zagrać z nut najprostszej melodii na dowolnym instrumencie.

W języku polskim, opartym na alfabecie łacińskim, mamy trzydzieści dwie litery. Trzy litery z alfabetu łacińskiego: q, v i x nie są zaliczane do liter polskiego alfabetu i w polskim słowotwórstwie nie ma potrzeby ich stosowania. Wyjątek stanowią wyrazy obcego pochodzenia.

Jeżeli zapytamy kogokolwiek ile jest liter w języku polskim, to będzie się zastanawiał. I to mogę jeszcze zrozumieć, bo jest ich dużo. Liter muzyki, czyli nazw nut, mamy tylko siedem. Jeżeli zapytamy kogokolwiek ile nut ma notacja muzyczna, usłyszymy zaskakujące odpowiedzi, choćby takie, że nieskończoną ilość.

Co najdziwniejsze, uczniowie, którzy mieli w szkole lekcje muzyki (bo teraz praktycznie ich nie ma) też nie wiedzą, że nut jest tylko siedem, a szeregi diatoniczne powtarzają się w kółko. Litery muzyki są im kompletnie obce…

Litery Muzyki - Klucz WiolinowySkoro małe dziecko jest w stanie nauczyć się pisać i zapamiętać trzydzieści dwie litery, składać je w sylaby, potem w wyrazy i czytać, to tych kilka literek muzyki, nauczy się tym bardziej. Będzie mogło grać sobie z nut co będzie chciało, na początek w obrębie jednej oktawy.

Dlaczego tradycyjna nauka nut w powojennym, ogólnokształcącym szkolnictwie polskim była zakazana? Dlaczego edukacji muzycznej nie zaczynało się od instrumentów klawiszowych, gdzie dźwięk jest gotowy, tak jak praktykowało się to przed wojną?

Dlaczego katowało się dzieci grą na fałszujących fletach i fonogestyką (nutami z powietrza)? Dlaczego WSiP-owski, monopolistyczny elementarz muzyczny zawierał karygodne błędy, polegające na wprowadzeniu nazw solmizacyjnych do grania,  które powinny być jedynie stosowane do ćwiczeń wokalnych? Pytań może być bardzo dużo, ale czy znajdziemy na nie odpowiedzi?

Nauczyciele w Polsce to również dawne pokolenie dzieci wykluczonych muzycznie, które dzięki programom nauczania rodem z PRL, zostało skutecznie zrażone do tego przedmiotu.

Absolwenci studiów pedagogicznych przygotowywani do nauczania zintegrowanego, zostali „nakarmieni papką” powstałą ze zlepek metod, nie wywodzących się z naszych tradycji. Uciekali też od metod, które od nich wymagały znajomość nut. Większość z nich nie zna nawet podstaw notacji muzycznej – siedem liter muzyki jest im nieznane.

Dlatego priorytetem w polskiej edukacji jest przywrócenie lekcji muzyki i przeszkolenie całej kadry nauczycieli nauczania początkowego. Bardzo ważne jest też, aby nauka obejmowała również język muzyki (choćby tylko podstawy notacji muzycznej – siedem liter muzyki).

Nauka nut - dzieci Lidia Bajkowska

Jeśli przygotujemy do tego nauczycieli, to i uczniowie szybko przyswoją sobie alfabet muzyczny – litery muzyki, które są tak łatwe, że pojmie je trzylatek.

Dzieci zrozumieją wtedy prawa, jakimi rządzi się muzyka. Zaczną czytać nuty i grać z nich na instrumentach, komponować własne piosenki i pisać teksty, rozpoznawać style, epoki i kompozytorów. Bez poznania alfabetu muzycznego dzieci nie pokochają muzyki, bo będzie dla nich czystą abstrakcją, trudną do przyswojenia. Bo tego czego się nie rozumie, tego się nie kocha.

Ufam, że przeszkoleni nauczyciele przyszłości, będą niezwykle kreatywni, będą wspaniałymi animatorami lekcji pełnych radości i przekazywania dziecku wiedzy muzycznej przez zabawę. Wszyscy powinniśmy walczyć o godne miejsce dla muzyki w polskich szkołach w imię najmłodszych pokoleń, które są naszym największym dobrem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

20 + osiem =

Menu